Pokonujemy Sokoła!

Kolejnym, ligowym rywalem z którym przyszło zmierzyć się zawodnikom ŁKS-u Probudex Łagów był zespół Sokół Sieniawa. Przed 16 kolejką zespół z województwa podkarpackiego zajmował dopiero 15 miejsce w tabeli, ale podopieczni trenera Ireneusza Pietrzykowskiego wiedzieli, że czeka ich ciężkie spotkanie, ponieważ Sokół to bardzo nieprzewidywalny rywal. W tym sezonie potrafili urwać punkty lepszym zespołom m.in. zwycięstwo z Podhalem Nowy Targ, a przegrać ze słabo spisującą się Tomasovią.

Nasza drużyna miała także rachunki do wyrównania za poprzedni sezon. Z Sokołem Sieniawą przegrywaliśmy dwukrotnie: na wyjeździe 0:2, a na stadionie w Łagowie 0:1. Liczyliśmy, że po tym spotkaniu bilans w tej rywalizacji będzie wyglądał korzystniej.

Pierwsza groźna sytuacja zakończyła się bramką dla naszego zespołu! W 11 minucie, jeszcze na własnej połowie piłkę wygarnął Daniel Ruiz, przejął ją Piróg, który zagrał do Imieli, a ten z kolei do dobrze podłączającego się do akcji naszego hiszpańskiego wahadłowego. Ruiz posłał dobre, płaskie podanie w pole karne, a akcję na bramkę zamienił Piotr Cichocki!

2 minuty później wróciliśmy z dalekiej podróży. Patryk Wilk faulował zawodnika gospodarzy w polu karnym i sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Jarosław Lis, ale Przemysław Michalski fantastycznie wyczuł intencje zawodnika Sokoła i na tablicy wyników nadal było 0:1.

W 30 minucie błąd przy wyprowadzeniu piłki popełnił Daniel Ruiz, ale nasi obrońcy nie dopuścili do stworzenia zagrożenia pod naszą bramką.

6 minut później Michał Mydlarz dobrze zagrywał w pole karne, na zamknięciu akcji był Adam Imiela, ale bramkarz gospodarzy przeciął to zagranie.

W 42 minucie zawodnicy z Sieniawy ponownie mieli doskonałą okazję do zdobycia bramki. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i zamieszaniu w polu karnym, akcję zamykał gracz Sokoła. Na linii bramkowej został jedynie Przemysław Stelmach i on wybiciem głową uchronił nasz zespół przed stratą bramki.

W pierwszej połowie po zdobyciu bramki oddaliśmy pole gry zawodnikom gospodarzy. Nie oglądaliśmy zbyt dużo sytuacji pod bramkami. Na taki stan rzeczy miała wpływ murawa, która nie ułatwiała gry obu zespołom.

Początek drugiej części spotkania nie przyniósł nam ciekawych okazji.

W 62 minucie uderzał rezerwowy Maciej Urbański, po dobrym podaniu Daniela Ruiza, ale strzał był niecelny.

7 minut później gospodarze mieli dobrą sytuację pod bramką, ale jeden z zawodników nie trafił w piłkę.

W 69 minucie żółtą kartką został ukarany Patryk Wilk, który powstrzymywał groźną akcję Sokoła. Kibice i zawodnicy z Sieniawy domagali się rzutu karnego i wykluczenia naszego obrońcy, ale powtórki pokazały, że sędzia podjął słuszną decyzję. Rzut wolny dobrze sparował Michalski.

76 minuta przyniosła nam wykluczenie zawodnika Sokoła dla którego to na pewno nie był dobry dzień. Mowa o Jarosławie Lisie który nie wykorzystał rzutu karnego, a także obejrzał dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę. Oczywistym było, że na boisku stworzy się więcej wolnych przestrzeni, ponieważ gospodarzy jest mniej, a na dodatek przegrywają jedną bramką i za wszelką cenę będą dążyć do wyrównania.

Już dwie minuty później Imiela dobrze podawał do Cichockiego, jednak zagranie naszego wahadłowego było za mocne. Zaraz potem na strzał z osiemnastego metra decyduje się Urbański, chociaż miał po prawej stronie świetnie ustawionego kapitana naszego zespołu, a strzał był niecelny.

W 89 minucie powinniśmy wybić jakiekolwiek nadzieje gospodarzom na korzystny rezultat. Z piłką jeszcze z własnej połowy ruszył Adam Imiela, który będąc już w polu karnym z naciskającym go obrońcą zagrał do Mateusza Ozimka. Nasz rezerwowy, mając przed sobą tylko bramkarza, fatalnie uderzył i piłka poleciała nad bramkę.

W doliczonym czasie gry dobrą indywidualną akcją popisał się Urbański, uderzył celnie, ale bramkarz skutecznie interweniował.

Chwilę później sędzia zakończył to spotkanie, które przyniosło nam dużo emocji. Nam jednak towarzyszyły pozytywne odczucia, ponieważ wracaliśmy do Łagowa z kompletem oczek!

Warto docenić postawę naszej defensywy, która zagrała na zero z tyłu!

Po 16 kolejce w czubie ligowej tabeli niewiele się zmieniło. Nadal różnice punktowe są niewielkie i każda z pierwszych sześciu drużyn może przezimować na fotelu lidera.

Naszym najbliższym i zarazem ostatnim rywalem w tym sezonie z którym jeszcze nie rozegraliśmy spotkania jest zespół Tomasovii Tomaszów Lubelski. Spotkanie 17 kolejki III ligi IV grupy pomiędzy ŁKS-em, a Tomasovią zostanie rozegrane w najbliższą niedzielę tj. 14 listopada o godzinie 13:00 na stadionie przy ulicy Zapłotniej w Łagowie. Nasz najbliższy przeciwnik zajmuje 17 miejsce w tabeli z dorobkiem dziewięciu punktów i mając na koncie zaledwie jedno zwycięstwo z naszym ostatnim rywalem, drużyną z Sieniawy.

Serdecznie zapraszamy wszystkich sympatyków ŁKS-u na to spotkanie!!

Trzymajcie kciuki za NASZĄ drużynę w końcówce tej rundy!

Opracował: Kamil Gadomski

 

SOKÓŁ Sieniawa – ŁKS PROBUDEX Łagów 0:1 (0:1)

11’ Piotr Cichocki

                                                                                         

Wisłoka: Pasterczyk, Drelich, Grasza, Skała, Wawryszczuk, Lis, Więcek (60’ Wójcik), Kaczynski, Gdowik (60’ Kunicki), Ochał (25’ Feret), Majka (60’ Rączka)

Trener: Majcher

ŁKS: Michalski, Ruiz, Rogala, Wilk, Urban, Cichocki, Mydlarz (62’ Waniek), Stelmach, Imiela, Gierczak (56’ Urbański), Piróg (56’ Ozimek)

Trener: Pietrzykowski

Żółte kartki: Lis – Urban, Wilk

Czerwona kartka: Lis (dwie żółte)

Sędzia: Grzegorz Jabłoński (Małopolski ZPN)

 

Zostaw komentarz

Newsletter

Zapisz się do Naszego Newslettera, zostaw Swój e-mail a będziemy Cię informować na bieżąco o wynikach.