Kacper Rogoziński piłkarzem Wisły Płock!

Młody skrzydłowy został zauważony przez biało – niebieskich po rozegraniu 20 meczów dla naszej drużyny. W tym czasie Kacper zdołał zdobyć 6 bramek i 7 razy asystował kolegom. Niewątpliwie jego dobra postawa przyczyniła się do tego, że nasz klub zgromadził 28 punktów w rundzie jesiennej. Kacper wychodząc na boisko pokazywał, że dana mu szansa nie była pomyłką. Zawsze starał się pomagać drużynie i był głodny bramek. Przeciw Orlętom Radzyń Podlaski zanotował nawet hattricka. Sukces tego 19-latka pokazuje, że Łagów jest bardzo dobrym miejscem do rozwoju zawodników i są oni w stanie zostać zauważonym przez kluby z Ekstraklasy. Jesteśmy z tego dumni i mamy nadzieję, że wielu chłopaków pójdzie śladem naszej byłej 17-stki.

Kacper, dziękujemy bardzo za grę w barwach ŁKS-u Probudex Łagów oraz życzymy powodzenia w Twojej dalszej karierze. Będziemy śledzić Twoje poczynania na boiskach Ekstraklasy.

Zachęcamy do przeczytania rozmowy z Kacprem Rogozińskim, w której podsumowuje swoją przygodę w ŁKS-ie Probudex Łagów:

Małgorzata Sutowicz: Twoim celem była gra na poziomie ekstraklasowym w Polsce. Teraz podpisałeś kontrakt z Wisłą Płock. Przeszło Ci przez myśl, że po rozegraniu zaledwie jednej rundy w barwach Łagowa zaliczysz przeskok z czwartego poziomu rozgrywek do najwyższej klasy?

Kacper Rogoziński: Głęboko wierzyłem w to, że gra w ŁKS-ie przyczyni się do tego, aby przejść na wyższy poziom sportowy. Przez całą swoją karierę walczyłem o to, żeby znaleźć się w tym miejscu i będę chciał udowodnić, że nie jestem tu przypadkiem. Nie zakładałem, że tak szybko nastąpi mój transfer z Łagowa, ale czuję, że swoją ciężką pracą i konsekwencją zasłużyłem na to. Jestem bardzo wdzięczny całemu klubowi za to, że udało mi się rozwinąć skrzydła i wykonać ten krok.

M.S: Czeka Cię teraz zmiana otoczenia, wyprowadzka z Kielc, aklimatyzacja w nowej drużynie, gdzie szatnię będziesz dzielił choćby z Jakubem Rzeźniczakiem. Ale przed Tobą przede wszystkim walka o jak największą ilość minut na boisku. Jak się czujesz? Emocje pewnie jeszcze nie zdążyły opaść?

K.R: W momencie, kiedy rozmawiamy jestem już w Płocku i mogę śmiało powiedzieć, że czuje się tu dobrze. Przechodząc do Korony Kielce opuszczałem dom w wieku 15 lat i w tym zespole bardzo dobrze się odnalazłem. Z drugiej strony trzeba zauważyć, że decydując się na grę w piłkę musiałem wkalkulować częste przeprowadzki. Zmieniam otoczenie i mam nadzieję, że dobrze i szybko się tu odnajdę, dzięki wsparciu mojej dziewczyny – Klaudii oraz najbliższych. Jako młody chłopak cieszę się z tego, z kim mogę dzielić szatnie. Dzięki takim zawodnikom na pewno będę mógł się nauczyć wielu nowych rzeczy i ciągle się rozwijać. Mam nadzieje, że mój rozwój nadal będzie postępował i pozwoli mi to na wywalczenie sobie pierwszego składu w Wiśle i na rozegranie jak największej liczby minut. Do tego chciałbym dołożyć dobre statystyki. Emocje na szczęście już opadły, wszystko udało się domknąć i jestem z tego bardzo szczęśliwy. Cały klub bardzo mocno żył moim transferem i tutaj chciałbym skierować podziękowania dla Prezesa Marka Brudka, Trenera Ireneusza Pietrzykowskiego i Dyrektora Sportowego Wojciecha Śmiecha. Teraz tylko nie mogę się doczekać, kiedy wyjdę na pierwszy trening.

M.S: W Łagowie dostałeś szansę i wyrosłeś na jednego z lepszych zawodników w rundzie jesiennej. Uważasz, że ŁKS Probudex Łagów jest dobrym miejscem do rozwoju dla młodych piłkarzy? Myślisz, że inni mogą pójść Twoim śladem?

K.R: Tak jak wspomniałem jestem szczęśliwy, że trafiłem do Łagowa. Przekonał mnie do tego brat Filip, ponieważ uznał, że tam będę miał dobre warunki do rozwoju. Jak się okazało, miał dobre wyczucie. Filip znał Trenera Pietrzykowskiego i wiedział, czego będzie ode mnie oczekiwał i że będę pasował do tej drużyny. Trener dużo ze mną rozmawiał, poprawiał moje błędy i co najważniejsze, postawił na mnie, a ja mu się za to odpłaciłem z czego bardzo się cieszę. W Łagowie są zawodnicy, przy których „młodzi” mogą się ogrywać i rozwijać. Klub ciągle chce iść do przodu, dlatego uważam, że dla młodych i ambitnych chłopaków z regionu to bardzo dobre miejsce na rozwój. W Łagowie jest grupa bardzo ambitnych chłopaków, którzy chcą coś osiągnąć. Dlatego mam nadzieje, że niebawem zobaczymy kogoś z ŁKS–u na wyższym poziomie.

M.S: Czego się nauczyłeś podczas gry w naszych barwach i jakie jest Twoje najlepsze wspomnienie związane z byciem zawodnikiem ŁKS – u?

K.R: Wiele dała mi regularna gra na poziomie trzeciej ligi, a doświadczenie, które dzięki temu zdobyłem jest dużą wartością. Na pewno bardzo dobrymi wspomnieniami są wszystkie zwycięstwa, które odnieśliśmy w tej rundzie. Ale jako najlepsze wspomnienie wymieniłbym hat – trick strzelony w meczu z Orlętami.

M.S: Dziękuję za rozmowę.

K.R: Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia. Na pewno będę śledził losy Łagowa, ponieważ zostaje tam mój brat i świetni koledzy. Także całej drużynie życzę powodzenia w rundzie wiosennej, żeby ŁKS piął się w górę tabeli.

Leave a comment

Newsletter

Zapisz się do Naszego Newslettera, zostaw Swój e-mail a będziemy Cię informować na bieżąco o wynikach.