“Marzymy o prawdziwym obiekcie sportowym z naturalną płytą”

Zachęcamy do przeczytania wywiadu z prezesem ŁKS-u Probudex Łagów Markiem Brudkiem.

Małgorzata Sutowicz: Rok 2020 był pełen zawirowań, ale ŁKS awansował w tym czasie do III ligi. Jak z perspektywy Prezesa można ocenić ten okres w wykonaniu łagowskiej drużyny?

Marek Brudek: Tak, to prawda, to był rok pełen zawirowań.Najpierw pandemia COVID – 19, później awans do III ligi i to szybciej niż się spodziewaliśmy. Kolejnym wyzwaniem było przygotowanie obiektu do wymogów uczestnictwa w III lidze. Mieliśmy na to uwaga 2 miesiące. Tutaj Urząd Gminy i nasz złoty sponsor firma Probudex, której właścicielem jest PanWojciech Duda stanęli na wysokości zadania i pokryli wszystkie koszty związane z dostosowaniem obiektu do uczestnictwa w III lidze. W końcu zaczęły się mecze.Pierwszy mecz i od razu pierwsza porażka, drugi mecz z Koroną II i pierwsze zwycięstwo.Później trzeci mecz i kolejne zwycięstwo, czwarty mecz na wyjeździe w Chełmie znowu z naszą dominacją, ale tylko remis i tak po czterech kolejkach mieliśmy już pełen bukiet smaków w ustach, gorzki, słodki i kwaśny… Później nadal świetne wyniki i pokaźny dorobek punktowy aż do 15 kolejki, porażka z Cracovią II w Krakowie, ale gra nadal wyglądała poprawnie. Niestety po tym meczu zawitał do nas COVID, przerwa w treningach, wcześniej kontuzja kluczowego stopera Patryka Wilka, trzy tygodnie bez regularnych treningów i bez rozgrywania meczów o punkty zrobiły niestety swoje. Na dalsze nasze poczynania, czyli ostatnie cztery mecze u siebie na własnym obiekcie chciałbym spuścić zasłonę milczenia. Nie warto się pastwić nad drużyną za te ostatnie wyniki. Zdobycz punktowa jest przyzwoita, więc trzeba poczynić zimą takie ruchy, aby drużyna wiosną była znowu tą z początku jesiennej rundy.Mocno wierzę w to, że tak się stanie. Jeśli chodzi o sprawy poza sportowe, czyli o ilość pracy jaką trzeba włożyć w sprawne funkcjonowanie klubu w III lidze to jest tego naprawdę ogrom. Tak Ja widziałem ten 2020rok.

M.S: Spotkanie ze Stalą Stalowa Wola pokazało, że nawet przy tak trudnych warunkach atmosferycznych możemy rozgrywać mecze. Uważa Pan, że sztuczna murawa na stadionie w Łagowie jest naszym atutem?

M.B: Kiedyś krzywe i dziurawe boisko z naturalną glinką, bo trawy tam było niewiele pomagało nam wygrywać z najlepszymi w IV lidze.Dziś patrząc na to, że przegraliśmy u siebie 6 z 12 spotkań to uważam, że obecna płyta ze sztuczną nawierzchnią w niczym nam nie pomaga. Teraz zespoły mają do dyspozycji równą dostosowaną do najwyższych wymogów FIFA płytę, a to w zasadzie wszystko czego dobre ekipy potrzebują, żeby nas ogrywać. Ale żeby była jasność, nie tęsknię za tamtym czymś, co było nazywane boiskiem.

M.S: Wielu zawodników podkreśla, że klub jest świetnie ułożony organizacyjnie. Dzięki takim opiniom buduje się stabilną markę i łatwiej jest funkcjonować w środowisku piłkarskim?

M.B: Tak. Dobra organizacja wiąże się ściśle z tym jakim w życiu prywatnym jesteśmy człowiekiem, czy wystarczy nam żarówka na kablu, czy jednak chcemy mieć w pokoju ładny kinkiet. Myślę, że pod względem organizacyjnym szukamy ciągle tych ładniejszych kinkietów. Dzięki Urzędowi Gminy i sponsorom, a w szczególności dzięki ogromnemu wsparciu firmy Probudex możemy układać klub tak, aby był właśnie w pozytywny sposób postrzegany. Oczywiście pieniądze nie przychodzą do klubu same, ani nie przynosi ich listonosz do skrzynki co miesiąc. O to trzeba bardzo mocno zabiegać, prosić, przekonywać, że warto łożyć na sport, na młodzież i, że to ogromna reklama całej gminy i społeczności w Łagowie. Ja jestem mocno o tym przekonany i zawsze uważałem, że to słuszna i właściwa droga. Dowodem na to są obecne sukcesy, czy to grup młodzieżowych czy nie tak dawno historyczny awans pierwszej drużyny do III ligi.

M.S: Co było najtrudniejsze w przygotowaniu klubu do udziału w rozgrywkach III ligowych?

M.B: Tak jak wspomniałem już, najtrudniejszym było dostosowanie obiektu do wymogów uczestnictwa w III lidze. Mieliśmy na to 2 miesiące i musieliśmy ponieść niemałe koszty z tym związane. To nadal nie jest zamknięty niestety temat, ale to było wtedy najtrudniejsze.  Osobnym problemem było skompletowanie godnej kadry na III ligę, tutaj całkowitą swobodę oddałem obecnemu Trenerowi Pietrzykowskiemu i się nie zawiodłem, bo 28 punktów jest przyzwoitym wynikiem jak na beniaminka. Ale ostatnie mecze pokazały, że nadal jest co robić w tym względzie.

M.S: W dobie pandemii wiele klubów przeżywa kryzys finansowy. Jak oceni Pan współpracę ze sponsorami i gminą?

M.B: Tutaj jest absolutny perfekt, byliśmy jedynym klubem w IV lidze, który wypłacał środki za bycie gotowym w każdym momencie do dalszej walki o awans. Za dużo ponieśliśmy kosztów i naszej pracy związanej z chęcią awansu, aby zaspać w końcowej fazie sezonu 2019/2020. Oczywiście wszystko to było możliwe po uzgodnieniach z Panem Burmistrzem i sponsorami. Wszyscy opowiedzieli się za tym, że jeśli klub nie został przez nich pokrzywdzony finansowo to środki powinny trafić zgodnie z umowami do zawodników i trenerów klubu, a także pracowników socjalnych. Tak też się stało.

M.S:W Łagowie coraz lepiej radzą sobie także grupy młodzieżowe. Do Świętokrzyskiej Ligi Trampkarza Starszego awansowali podopieczni Trenera Piotrowicza. Takie sukcesy sprawiają satysfakcję?

M.B: Marzy mi się kiedyś ŁKS w III lidze oparty na wychowankach, tak jak wtedy, kiedy za trenera Jaworka zdobyliśmy czwarte miejsce w IV lidze.Wtedy w pierwszym składzie, obok paru doświadczonych zawodników z zewnątrz grało ośmiu miejscowych ludzi. Każdy kto cokolwiek działa w piłce wie jednak jak trudnym jest mieć miejscowych na wysokim poziomie, choćby w III lidze. Różnica w jakości grania pomiędzy III, a IV ligą jest ogromna. Mamy w tym momencie już cztery grupy młodzieżowe, utworzyliśmy najmłodszą czwartą grupę przed trzema miesiącami. Junior starszy półtorej roku temu wygrał okręg, awansując do Świętokrzyskiej Ligi, teraz to samo uczyniła kolejna grupa trampkarza starszego, to naprawdę ogromnie cieszy i napędza do tego, żeby nie zwalniać tempa tylko dawać tym młodym ludziom szansę rozwoju, szansę bycia kimś potrzebnym, uczyć wygrywać. To naprawdę pomoże tym chłopakom w dorosłym życiu być bardziej pewnym siebie. Dla mnie to bardzo istotny element działalności naszego klubu.

M.S:Czy rzeczywiście Pana fascynacja piłką nożną rozpoczęła się od znajomości z Marcinem Robakiem?

M.B: Całe życie, odkąd pamiętam fascynowała mnie motoryzacja. Piłka nożna pojawiła się właśnie po przyjściu do Korony Kielce Marcina Robaka, poznaliśmy się jak to w życiu często bywa przypadkowo. Zaprosił mnie na mecz na nowym wtedy obiekcie Kolporter Arena.Mecz z Legią i 15 tysięcy widzów zrobiły na mnie tak ogromne wrażenie, że w piłka nożna zaczęła mnie fascynować. Kiedy 6 lat temu pojechałem na mecz ŁKS-u ze Skałą Tumlin w niedzielne popołudnie do Ćmińska i zobaczyłem obraz nędzy i rozpaczy w klubie z mojej rodzinnej miejscowości to powiedziałem dosyć! Myślę, że dziś już dalibyśmy radę ograć Skałę Tumlin, wtedy się ta sztuka nie udała.

M.S:Czego można życzyć Prezesowi ŁKS–u Probudex Łagów, jak i całemu klubowi w nowym roku?

M.B: Trzeba sobie i innym życzyć w tych trudnych czasach zdrowia, bo o resztę trzeba zadbać samemu. Chciałbym abyśmy bez niepotrzebnych nerwów utrzymali się sportowo w III lidze, chciałbym, aby młodzież w gminie Łagów tak licznie chciała u nas trenować i grać jak teraz, aby sponsorzy nadal chcieli nam pomagać. Marzymy o prawdziwym obiekcie sportowym z naturalną płytą, ale to są ogromne koszty i trzeba to marzenie rozłożyć na raty, ale w żadnym wypadku z niego nie rezygnować. Skoro 6 lat temu wyganialiśmy kaczki z boiska, żeby zagrać mecz w IV lidze, a dziś jesteśmy w III to dlaczego nie wierzyć, że kiedyś uda się mieć obiekt z prawdziwego zdarzenia na dziesiątki lat dla młodych ludzi w Gminie Łagów chcących rywalizować sportowo z rówieśnikami z innych miejscowości? Dla mnie wzorem takiego myślenia jest Gmina Nowiny, mocno im kibicuję. Pan Burmistrz Paweł Marwicki czy Pan Wojciech Duda umieją i mają cierpliwość mnie wysłuchiwać za co im bardzo w tym miejscu dziękuję. Ta współpraca dla klubu jest naprawdę bezcenna.

M.S: Dziękuję bardzo Panu Prezesowi za poświęcony czas na rozmowę i życzę wszystkiego najlepszego.

M.B: Dziękuję za rozmowę. Życzę wszystkim Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

 

 

Leave a comment

Newsletter

Zapisz się do Naszego Newslettera, zostaw Swój e-mail a będziemy Cię informować na bieżąco o wynikach.